Łączna liczba wyświetleń

wtorek, 8 maja 2012

Rozdział 4. Julie

- A ja jestem Julie. - Przerwałam im i spojrzałam na Zayna mając nadzieje że powie coś podobnego do Lou. Nikt się jednak nie odezwał i zapadła niezręczna cisza. W końcu usłyszałam głos Nialla.
- Hmm... Julie to naprawdę śliczne imię. - Wydukał i podszedł do mnie, a Zayn nawet się na mnie nie spojrzał. Poczułam boski zapach Nialla. Dlaczego oni muszą być tacy cudowni?
- Jesteście stąd? - Spytał Harry.
- Nie, nie mieszkamy w kiblu. - Alyson się zaśmiała.
- O Jezu wiesz o co mi chodzi. - Harry puścił jej oczko.
- Tak jesteśmy z Londynu - Odpowiedziałam i uśmiechnęłam się do Nialla, który nadal koło mnie stał i dziwnie się patrzył.
- Wgl. jak trafiłyście do męskiego kibla ? - Zayn zwrócił się do mnie.
- To wszystko przez Julie ! - Krzyknęła Alyson.
- No jasne wszytko na mnie ! Skąd niby miałam wiedzieć że trójkącik to męski kibel ?!
- A własnie.. coś ci się szczać odechciało.. - Stwierdziła.
- Wcale mi się nie odechciało !
- Ej dziewczyny spokój.. - Uspokajał nas Liam . - Będziemy tu tak stać czy gdzieś pójdziemy?
- No my z Alyson wybieramy się na film.
- No my też. A wy na jaki?
- I że cię nie opuszczę. - Wyszczerzyłam się.
- My idziemy na Muppety ! - Krzyknął mi do ucha Niall.
- Ja też chce ! - Krzyknęła w drugie ucho Alyson.
- To my wam kupimy bilety na Muppety a te oddajcie. - Zaproponował Louis.
- Przestań.. nie będziemy was na bilety naciągać, my idziemy na swój film wy idźcie na swój.
- Na pewno?
- Tak, tak na pewno. - Uśmiechnęłam się do nich. - To pa ! - Pociągłam za sobą Alyson i wyszłam. Ruszyłam w stronę damskiej ubikacji. Załatwiłam się i poszłyśmy do sali kinowej.

Film się skończył, a mnie strasznie rozbolał brzuch. Alyson ciągle beczała.. ale film był spoko, strasznie mi się podobał. Wyszłyśmy z sali kinowej i ruszyłyśmy w stronę wyjścia. Przy drzwiach ujrzałam chłopców. Spojrzałam na Alyson i widziałam jakiego ma rogala na twarzy.
- Wy to nas chyba prześladujecie - Powiedziałam do nich i się zaśmiałam.
- My ? To chyba wy nas ! - Krzyknął Harry.
- Oj.. loczek, loczek. - Pokręciłam głową.
- No wiem, wiem.. ładne mam włoski- Zarzucił swoją czupryną i się wyszczerzył.
- Grr... takie seksowne.- Powiedziałam, a Alyson zmierzyła mnie wzrokiem. Zayn wyciągnął paczkę fajek i chciał nas poczęstować.
- Nie dzięki, my nie palimy. No chyba, że Julie.. Chcesz se zapalić?
- Nie dzięki.- Skrzywiłam się. - Odbiło ci ?
- Ale o co ci chodzi? - Aly zrobiła minę jakby nie wiedziała.
- Dobrze wiesz a głupkowato pytasz.
- Nie wiem.. później się będziesz pluła że decyduje za ciebie.
- A wiesz co.. może sobie jednak zapale. - Widziałam jej minę. Była zdziwiona. Wyjęłam z paczki jednego papierosa i zaczekałam aż Zayn mi go odpali. Paliłam już kiedyś, jak miałam 13 lat, byłam głupią smarkulą, ale jakoś mi przeszło. Zayn odpalił fajkę.. zaciągnęłam się. Widziałam jak wszyscy mnie obserwują.
- Hahaha - Alyson irytująco się zaśmiała. - I co ulżyło ci ?
- Tak, od razu mi lepiej. - Ironicznie się do niej uśmiechnęłam.
- Ej.. dziewczyny spokój już. - Wtrącił się Lou.
- Te baby to są jednak strasznie kłótliwe.
- Wow.. Niall Amerykę odkryłeś. Są kłótliwe i wredne! - Stwierdził Zayn.
- Nie prawda!
- Nie wcale. - Malik się do mnie wyszczerzył. Mmm.. ten jego boski uśmiech. Wypaliłam całą fajkę i zgasiłam na murku.
- To gdzie idziemy? - Zapytał Liam.
- Do domu a gdzie chciałbyś iść?
- A ten noo... podacie nam swoje numery, tak jakbyśmy chcieli się spotkać i pogadać.
- Ok. Zapisz mi swój. - Podałam mu telefon, a on wystukał swój numer. Oddał mi telefon a na ekranie wyświetliło się "Niall < 3" Dobrowolnie się uśmiechnęłam.
- Noo to my już pójdziemy. Pa kochani ! - Posłałyśmy im buziaka i poszłyśmy.

Leżałam wieczorem w łóżku. Wzięłam telefon do ręki i pomyślałam sobie że napisze do Nialla. Ale później zrezygnowałam bo stwierdziłam że nie będę się mu narzucać. W końcu to są gwiazdy a my tylko zwykłe dziewczyny które nic tak naprawdę o nich nie wiedzą. Albo napisze mu tylko że to mój numer. Bo w końcu żaden z nich nie ma mojego numeru. Wysłałam SMS-a "Hey Niall ; ** Tu Julie. To mój numer jak chcesz to sobie zapisz ; ]" Przeczytałam go jeszcze raz i stwierdziłam że to było zupełnie bez sensu no ale trudno już wysłałam. Długo nie musiałam czekać a dostałam odpowiedź "Hey ; ** No pewnie, że zapisze. Czekałem aż do mnie napiszesz xx" Zdziwiłam się trochę, serio czekał aż jakaś grubaska do niego napisze. Odpisałam: "Serio czekałeś aż jakiś pasztet do ciebie napisze? ; P" Tak.. i pewnie mi odpisze że jestem ładna.. Jak wszyscy. Ale mam już tego dość, już rzygam tym. Wiem że jestem brzydka, już się przyzwyczaiłam do swojego wyglądu. Dla mnie ważne jest to w środku, charakter. Nie rozumiem jak kolesie mogą chodzić z takimi tapetami.. co na mordzie mają 10 kilo a w głowie pustkę. Dostałam odpowiedź: "Pasztet ?!?! Przecież ty jesteś śliczna! Chyba serio nigdy w życiu pasztetu nie widziałaś!"......

***
No i jest rozdział ;] Mi się nie podoba, bo jest nudny i wgl nic się nie trzyma kupy ; / Jescze do tego tak długo nie pisałam.. Przepraszam. Jakiś tydzień temu miał już być, ale jak go pisałam to całość mi się skasowała i nie chciało mi się pisać od nowa. No i tak zwlekałam. Ale następny postaram się dodać szybciej ! Dziękuje wam za wszystkie komentarze i odwiedziny ! Jesteście kochani x.x 

sobota, 7 kwietnia 2012

Rozdział 3. Alyson

Czekałam na Julie dość długo. W końcu przyszła. Była prześlicznie ubrana, miała na sobie czerwony płaszcz, białe rurki i czarne botki na obcasie, a do tego czarną małą torebkę i bały komin. Wyglądało to mniej więcej tak <klik>.
-Ładnie wyglądasz. Na co się tak wystroiłaś?
-Idziemy do kina!
-No dobra.. fakt nie chodzimy tam codziennie.
-Nie no a tak serio to przeczytałam na necie że One Direction też idą do kina.- Wyszczerzyła się.
-Co kurwa ?! - Wrzasnęłam na cały dom, dobrze że byłyśmy same.
- Noo, ale nie napisali do którego kiną idą. - Skrzywiłam się.
- Ehh.. może będziemy miały szczęście.
- Nie łódź się... my ? Od kiedy?
- Przestań być taką pesymistką!
- Nie jestem pesymistką tylko mówię jak jest.
-Dobra dobra.. idź się ubrać i idziemy.
- A na co idziemy?
- I że cię nie opuszczę?
- O.o to jest podobno zajebiste. To czekaj chwile ja zet wuu !
- No właśnie come on Bejbii !
   Pobiegłam do pokoju zrobiłam szybki makijaż i przebrałam się w to <klik>. Popatrzyłam w lustro.
- Jest ok. - Stwierdziłam i zeszłam na dół.
- Jestem. Idziemy? - Uśmiechnęłam się do Julie, która siedziała na kanapie w salonie.
- O.o jak ładnie wyglądasz. Nowa kurtka?
- Noom.- Wyszczerzyłam się. - Tata mi kupił.
- Od dawna wiedziałam że masz fajnego tatę, nie to co ja.
- A ty znowu swoje. - Skrzywiłam się
- Idziemy! Bo nam kino zamkną. - Wyszłyśmy z domu. Szłyśmy z 15 minut gadając o One Direction i o tym jacy to oni nie są wspaniali. Znalazłyśmy się pod kinem.
- Myślisz że będą ?
- Nie wiem. Może bd miały szczęście. Wchodzimy bo jeszcze trzeba bilety kupić. - Weszłyśmy do kina i stanęłyśmy przy kasie.
- Poproszę dwa bilety na "I że cię nie opuszczę".
- Gdzie chcecie siedzieć ? - Młoda kobieta uśmiechnęła się do nas i obróciła monitor w naszą stronę.
- Na samej górze. - Wskazałam palcem na dwa miejsca w ostatnim rzędzie.
- Dobrze proszę chwilkę poczekać. - Bilety zaczęły się drukować, a po chwili już miałyśmy je w rekach. Ruszyłyśmy do wyznaczonej sali.
- Ej czekaj. Chodź kupimy sobie Cole i może Nachos czy tam popcorn. - Stwierdziła Julie i uśmiechnęła się.
- Okey no to chodź. - Podeszłyśmy do baru i zamówiłyśmy dwie duże Cole i Nachos z sosem.
- No to idziemy do sali.
- Ejj...
- Cooo ?
- Musze do kibelka ..
- O mój boże..
- No chodź proszę.
- No dobra, chodź.- Poszłyśmy w stronę gdzie był napis 'WC' i ukazały się przed nami dwoje drzwi, jedne z kółeczkiem, a drugie z trójkątem.
- Ej, która to damska?
- Nie wiem ? Kółeczko?
- Nie.. chyba trójkąt.
- Dobra to chodź do trójkąta. - Wchodząc do środka coś mi się przypomniało.
- Ty! Wiesz co ja ostatnio zrobiłam ?
- No co ?
- Hahaha w czajniku mi wyparowała woda i zaczęło się jarać.
- Hahah co? Boże.. co za Debilka.
- No bo mi nie piszczało. - Drzwi się za nami zamknęły ja spojrzałam przed siebie i stanęłam jak wryta.
- O Mój Boże! - Wydukała Julie. Nie mogłam uwierzyć w to co widziałam. Serce to mi chyba przestało bić, dziwie się że nie zemdlałam. Przed nami było pięciu chłopców! ZAYN MALIK siedzący na blacie od umywalek, HARRY STYLES opierający się o ścianę, NIALL HORAN chlapiący wodą, LOUIS TOMILSON który towarzyszył Niallowi, i LIAM PAYNE który ich uspokajał.
- Cześć dziewczyny - Powiedział Zayn i wyszczerzył swoje białe zęby. Podtrzymałam Julie bo  wiedziałam  , że zaraz może odlecieć.
- Czeeść. - Wydukałam, na co cała piątka się do nas uśmiechnęła.
- Chyba koleżanka ci zaraz odpadnie. - Powiedział Harry i podszedł do mnie, poczułam jego wspaniały zapach.
- Taaak, jest trochę za bardzo przewrażliwiona na waszym punkcie.
- Wcale nie nie jestem przewrażliwiona.- Powiedziała Julie i pogładziła swój płaszcz.
- A ty nas nie lubisz? - Zwrócił się do mnie Hazza szczerząc się.
- Gdybym was nie lubiła nie stała bym tu i nie gadała z wami.
- Ooo pyskata. - Stwierdził Malik.
- Jak się nazywacie? - Powiedział Liam. Chyba najnormalniejszy z nich.
- Emm.. Ja jestem Alyson.
- Oo ładnie imię. - Wtrącił się Louis i puścił oczko Harremu, nie wiem co to miało znaczyć ale olałam to.
- A ja jestem Julie. - Wtrąciła się i spojrzała na Zayna....


***
No i jest nowy rozdział ; ] Wiem że strasznie długo czekaliście, ale po prostu nie umiałam nic wymyślić. Myślę, że jest on wystarczająco długi, chyba że chcecie aby były dłuższe to napiszcie w komentarzu. Za wszystkie błędy przepraszam. Dziękuje za wszystkie wasze komentarze, te pozytywne i negatywne to wiele dla mnie znaczy. Liczę że będzie ich coraz więcej. Życzę wam wszystkim Wesołych i spokojnych Świąt ! ; ) xx


czwartek, 1 marca 2012

Rozdział 2. Alyson.

Weszłam  do  pokoju  i  zobaczyłam  nieruchomo  siedzącą  Julie  z  rozdziawioną  twarzą. Zaczęłam  się  z  niej  śmiać,  a  ona  zaczęła  piszczeć  jak  jakaś  nienormalna. 
- Co  się  stało? -  Zapytałam,  ale  nie  usłyszałam  odpowiedzi  bo  ona  cały  czas  się  darła.
- Pytam  co  się  stało  ?!!! -  Wydarłam  się  na  całe  gardło  mimo  że  była  już  jakaś  2  w  nocy.  Usiadłam  koło  niej  i  włożyłam  łyżki  do  pudełka  z  lodami.  Spojrzałam  na  ekran    laptopa  i  zaniemówiłam.
- Czy..  czy  ty  widzisz  to  co  ja  ?  -  Zapytała  Julie  z  świeczkami  w  oczach. 
- Taaak..  widzę. 
- Mówiłam  ci  że  kiedyś  mi  odpisze...  -  Ja  w  kółko  czytałam  wiadomość  od  Zayna      do  Julie..  nie  mogąc  uwierzyć  własnym  oczom     'Hi . ! I love your name x.x'
- Mówiłam  ci  że  twoje  imię  jest  cudowne..  i  nawet  Zayn  to  zauważył. 
- Może  masz rację..  ale  przecież  moje  imię  jest  obleśne  !!
- Jesteś  głupia. !  Masz  wspaniałe  imię  ! 
- Nie  mogę  uwierzyć  że  on  mi   odpisał.
- Jaa  też  nie.  -  Pokręciłam  głową  wciąż  gapiąc  się  w  ekran.
- Może  ja  też  powinnam  pisać  do  Harrego ?
- Noo  powinnaś.  A  co  ja  mam  mu  teraz  odpisać  ? 
- Hmm..  sama  nie  wiem  .  A  właśnie  nasze  lody.  Jedz  bo  będzie  ciapa.! -  Wzięłyśmy  do  rąk  pudełko  lodów  i  zaczęłyśmy  pochłaniać  jego  zwartość. 
- Może  narazie  nic  nie  odpisuj.  Teraz  na  pewno  go  nie  ma  i  nie  zauważy.  Poczekaj  do  jutra  jak  wejdzie.  -  Mówiłam  z  pełną  buzią.
- Masz  racje.  -  Zamknęła  laptopa.  A ja  włączyłam  telewizor  i  zaczęłam  skakać  po kanałach. 
- Kurwa.. !  Nic  nie  ma  w  tej  telewizji . !  Same pornosy !
- Dziwisz  się  jest  3  w  nocy.  -  Obie  wybuchnęłyśmy  niepohamowanym  śmiechem. 
- Dobra  już .  Spokój.  -  Zrobiłam  poważną  minę  i  rzuciłam  puste  pudełko  na  podłogę. 
- Alee  mnie  brzuch  boli  .  !  -  Jęknęła  Julie  kładąc  się  na  łóżku.
-  No  mnie  też.  Co  robimy  ? 
- Nie  wiem. 
- Mam  świetny  pomysł  . !!
- Już  się  boje.
- Ej. ! 
- No  gadaj . !
- Wybierzemy  się  jutro  do  kina.
- Okey.  A  na  co  ?
- Nw..  coś  się  wybierze.  -  Stwierdziłam  poruszając  brwiami. 
- Idziemy  spać  ?  -  Ziewnęłam. 
-  Noo..  tez  jestem  już  śpiąca.  -  Przykryłyśmy  się  kołdrą  i  nawet  nie  wiem  kiedy zasnęłam 


..............................................................................................................................................


Obudziły  mnie  promienie  słońca.  Uśmiechnęłam  się  z  myślą,  że  dziś  sobota  i  idziemy razem  z  Julie  do  kina.  Wstałam  i  zobaczyłam  że  moja  przyjaciółka  jeszcze  śpi.  Nie chciałam  jej  budzić.  Pstryknęłam  jej  tylko  zdjęcie  i  dodałam  na  Tt  z  podpisem             ' Moja sis < 3'  Wiedziałam  że  mnie  za  to  zabije  ale  tak  słodko  wyglądała.  Wzięłam         z  szafki  rzeczy  w  które  chciałam  się  ubrać  i  poszłam  do  łazienki.  Zrobiłam  to  co zawsze  robię  rano  czyli..  ubrałam  się,  umyłam  zęby  i  zeszłam  na  dół  do  kuchni  zrobić jakieś  śniadanie.  Nic  nie  przychodziło  mi  do  głowy,  w  końcu  zdecydowałam  się  na płatki  z  mlekiem.  Nasypałam  do  dwóch  misek  płatki  i  zalałam  je  mlekiem.  O  mało  nie wylewając  weszłam  z  nimi na  górę.  Wchodząc  do  pokoju  obudziłam  Julie. 
- O.o  ty  już  wstałaś ? 
- Noo .  I  zrobiłam  nam  śniadanie .  -  Uśmiechnęłam  się  i  podałam  jej  miskę.  Zjadłyśmy  i  odniosłam  naczynia  do  kuchni.  Ujrzałam  na  dole  Julie. 
- Wiesz  co  Alyson .  Ja  już  pójdę  do domu.  Przebiorę  się  i  ogarnę  trochę.
- No  okey.  Przyjdź  do  mnie  o  15 to  moja mama  nas  zawiezie  do  tego  kina   albo  same pójdziemy.  -  Dałam  jej  buziaka  w  polik  na  pożegnanie  i  wyszła.  Umyłam  naczynia  i wróciłam  do  siebie.  Pościeliłam  łóżko,  i  nie  wiedziałam  co  dalej  ze  robić  więc włączyłam  laptopa.  Usłyszałam,  że  mój  telefon  wibruje.  Spojrzałam  na  wyświetlacz.  'Julie < 3'  Zdziwiłam się.  Odebrałam.


- Czego ?
- Kurwa .  !!!  Ty  jesteś  jakaś  nienormalna  .  !!!
- Co  się  drzesz ?!  Przecież  nic  nie  zrobiłam  !!   -  Już  wiedziałam  o  co  jej  chodzi.
- Ty  już  dobrze  wiesz  o  co  chodzi . !!  Ja  pierdole  usuń  to  zdjęcie . !  Słyszysz . !?
- Nieee .!
- Usuń  powiedziałam . ! 
- Haha  śmieszna  jesteś  dziewczynko !  -  Zaśmiałam  się   i  nacisnęłam  czerwoną słuchawkę. ...


***
No i mamy 2 rozdział .. nie jest taki jaki powinien być ale wydaję mi się że nie jest zły ; ) Czekamy na wasze komentarze.. one naprawdę wiele dla nas znaczą ; p Zdradzę tylko tyle że nn będzie dużo ciekawszy ; ) xx

poniedziałek, 13 lutego 2012

Rozdział 1.

 - Hej słońce. Co się stało?
- Aly mogę u ciebie spać?
- Pewnie.. Po co głupio pytasz? - Przyjaciółka wpuściła mnie do domu i zaprowadziła do salonu. Usiadłyśmy na kanapie. Spuściłam głowę w dół.
- To mów co się stało.
- No bo... moi rodzice znowu się kłócą. Mam już tego dość! Niech się w końcu rozwiodą i będzie spokój!
- Oj nie mów tak.. na pewno się znowu pogodzą i będzie dobrze.- Posłała mi szczery uśmiech.
- Skąd ty możesz o tym wiedzieć?! Nie wiesz jak to jest ! Masz kochającą się rodzinę ! Jeździcie razem na wakacje! Spędzacie ze sobą czas! A ja co..?! Moi rodzice się ciągle kłócą.. a mnie mają szeroko i głęboko gdzieś ! - Łzy podeszły mi do oczu. Spojrzałam na przyjaciółkę i zobaczyłam, że poruszyło ją to co powiedziałam.
- Przepraszam cię Alyson. Nie chciałam cię urazić. To wszystko mnie po prostu przerasta. - Łza spłynęła mi po policzku. Aly przysunęła się do mnie i mocno przytuliła.
- Już dobrze kochanie. Spokojnie.. nie płacz. Wiesz co ? Zrobimy sobie taki babski wieczór. Co ty na to ? - Wyszczerzyła swoje śnieżno białe zęby. Odwzajemniłam uśmiech.
- Dziękuje, że jesteś! - Mocno ją przytuliłam.
- No! Już koniec tych czułości! Masz wysmarkaj się! - Podała mi chusteczkę, a ja wybuchnęłam śmiechem.
- No.. i to jest Julie jaką znam! Nie śmiej się tak bo te gluty połkniesz ! - Po kilku minutowym napadzie śmiechu ogarnęłyśmy się i poszłyśmy do Alyson. Usiadłam na łóżku, rzuciłam torbę na fotel i włączyłam jej laptopa.
- O.o znowu zmieniłaś tapetę?
- No.. tamta była już stara.
- Ehem.. serio ? Miała zaledwie dwa dni.
- No to mówię. 
- Taa jasne. - Zaśmiałam się i puściłam 'I want'. Alyson zaczęła skakać po pokoju i śpiewać. Pokręciłam tylko głową i zajrzałam na Twittera. Nic nowego. Dodałam wpis 'Noc z moją Bejbii . ! Bd się działoo < 3'
- Ej czekaj idę zadzwonić do mamy, żeby nam lody kupiła jak będzie wracała z pracy.
- Spoko ! - Wyszczerzyłam się do niej. Alyson wyszła z pokoju a ja wróciłam do mojej poprzedniej czynności. Weszłam na profil Zayna i zobaczyłam, że dodał jakiś nowy wpis, od razu go RT. Napisałam do niego 'I love you Zayn < 3' i zamknęłam laptopa. Do pokoju wparowała Aly i zaczęła krzyczeć.
- Lody już jadą Bejbii . !
- Dobra ! Tylko się tak nie drzyj ! Wiesz kto siedział na tt?
- Harry ?!
- Nie... Zayn !
- Taa.. i co ?
- Napisałam do niego I love you Zayn !
- Mhm.. uważaj bo ci odpisze.
- Kiedyś odpisze zobaczysz... - Rzuciłam w nią poduszką i tak zaczęła się nasza wojna.. trwała aż do powrotu mamy Alyson, która musiała nas uspokajać bo tarzałyśmy się ze śmiechu.
- Haloo.. dziewczyny. Już spokojnie ! Opanujcie się bo całe miasto obudzicie.
- Tak.. już koniec. Sory mamuś. Kupiłaś te lody ?- Aly podniosła się z ziemi i oblizała usta.
- Tak kupiłam.. proszę. - Podała wielkie pudełko lodów.
- Tylko nie zjedzcie całych, bo was brzuchy rozbolą.
- No przecież wiemy. - Puściła mi oczko.
- I nie siedźcie za długo ja idę się wykąpać i spać, bo jestem strasznie zmęczona. 
- Dobrze mamoo ! Idź już.
- Dobranoc!- Krzyknęłam zanim Aly zdążyła zamknąć drzwi, ale nie usłyszałam odpowiedzi. Usiadłyśmy na łóżku, Alyson otworzyła pudełko a ja załączyłam telewizor.
- Ej wiesz co.. ty poszukaj czegoś fajnego do oglądania, a ja skocze po łyżki.
- No ok. - Zaczęłam skakać po kanałach, ale nic fajnego nie znalazłam. Wykminiłam, że jak Alyson wróci to włączy jakiś film czy coś. Dosyć długo na nią czekałam. Nudziło mi się i otworzyłam laptopa. Kliknęłam Twittera i zamarłam...


***
No i jest 1 rozdział! Wszyscy się cieszą ! Yey . ! Troszeczkę jest nudny i jakiś taki.. no ale cóż. Rozdział napisany przez Martynę ;** Bo niestety moja kochana koleżanka Klaudia wyjechała na ferie na zimowisko. Obiecała mi, że tam coś rozkmini i wróci z czymś ciekawym więc ja już nie mogę się doczekać ;] Liczymy na mnóstwo komentarzy . ! < 3 Kochamy was .!

niedziela, 5 lutego 2012

Bohaterowie ; D


Julie Wilson- Nietypowa nastolatka o zielonych oczach i farbowanych blond włosach. Ma 15 lat. Przyjaźni się z Alyson, są jak siostry. Jest zwariowana i ma duże poczucie humoru, ale wie kiedy trzeba się poważnie zachować. Potrafi być bardzo denerwująca i bezczelna, ale jest przyjazna i uczciwa. Lubi słuchać muzyki i tańczyć. Bardzo chciałaby potrafić śpiewać. Trenuje Piłkę Ręczną. Kocha zespół One Direction, a najbardziej z nich wszystkich lubi Zayna.


Alyson Evans - Ma 17 lat zielone oczy oraz rude włosy :) Jest bezczelna i pyskata ale potrafi być tez sympatyczna , pomocna i zabawna . Przyjaźni się z Julie. Muzyka jest jej żywiołem kocha śpiewać, tańczyć i grać na gitarze. Lubi również grać w siatkówkę i trenuje koszykówkę. Uwielbia zespół One Direction a z całej piątki najbardziej Harrego .


 Zayn Malik- Ma 19 lat, ciemno brązowe oczy i czarne włosy. Wydaje się cichy, spokojny i zamknięty w sobie, ale trzeba go lepiej poznać. Śpiewa w zespole One Direction. Lubi inteligentne dziewczyny, które nie piszczą na jego widok. 


Harry Styles- Jest inteligentnym chłopcem o zielonych oczach i kręconych włosach. Ma 18 lat i jest najmłodszy z całego zespołu One Direction. Potrafi być naprawdę bezczelny. 



Niall Horan -  Farbowany blondyn o mocno niebieskich oczach. Ma 18 lat. Jest głośny, nieopanowany i wiecznie głodny. Czeka na swoją księżniczkę. Nigdy nie oszukał dziewczyny. Śpiewa w zespole One Direction.


 Liam Payne- Miły i spokojny chłopak o brązowych oczach. Ma 18 lat i śpiewa w zespole One Direction. Ceni sobie przyjaźń chłopców. Jest najspokojniejszy i najcichszy z nich. 


Louis Tomilson- Ma 19 lat i jest najstarszy z całego zespołu One Direction ale również najbardziej nienormalny. Ma ciemno brązowe włosy i niebieskie oczy. Bardzo lubi się wygłupiać ze swoimi przyjaciółmi:p





***

I mamy Bohaterów ; D Troszkę długo to trwało, ale wspólnymi siłami coś wydukałyśmy. Czekamy na komentarze . ; ] Możliwe że w tym tygodniu będzie 1 rozdział, ale to się jeszcze zobaczy która z nas będzie miała wene . ; D To tylee Pa . ! ;*





sobota, 21 stycznia 2012

Troszkę o nas ! ; ]

Hej . ! Mam na imię Martyna (@BeHappyPL_1D) i razem z moją najlepszą koleżanką Klaudią (@literowe_uomo) postanowiłyśmy prowadzić bloga o One Direction. Jest to zespół z Wielkiej Brytanii składający się z pięciu utalentowanych chłopców. Nie będzie to jednak zwykły blog o nich, ale opowiadanie. Zachęcamy do czytania!! Już wkrótce pojawią się bohaterzy a później pierwsze rozdziały . !  ;] Liczymy że spodoba wam się nasz blog . !! To tylee .. Pa . ! ; *